Zielone Mazowsze zmierzyło ruch rowerowy w stolicy
Jak się jeździ rowerem w Warszawie?

Warszawa postanowiła policzyć swoich rowerzystów i sprawdzić, jak zachowują się w miejskich warunkach – na przełomie maja i czerwca trwały zlecone przez Zarząd Transportu Miejskiego badania, z których płynie kilka ciekawych wniosków.

flickr.com/sgsprzem

Zamówione przez ZTM badanie wykonane zostało wiosną przez Stowarzyszenie Zielone Mazowsze. Warto zwrócić na nie uwagę z kilku powodów: po pierwsze dlatego, że nadal mało jest w Polsce badań skoncentrowanych na ruchu pieszym i rowerowym.


Po drugie natomiast – jest to badanie o dosyć znacznym zasięgu, którego autorzy nie ograniczyli się tylko do zwykłego policzenia rowerzystów. Zwrócili też uwagę na kilka innych aspektów, dających pole do ciekawych wniosków.

Główne wnioski jakie płynął z tegorocznego badania ruchu rowerowego w Warszawie ująć można w dwóch punktach: mieszkańcy stolicy coraz chętniej korzystają z roweru już nie tylko rekreacyjnie i… nadal nie czują się bezpiecznie włączając się do ruchu samochodowego.

Zielone Mazowsze zbadało natężenie ruchu rowerowego w 48 punktach w Warszawie, odnotowując łącznie ponad 60 tys. rowerzystów na przestrzeni 7 dni. Rowerzyści byli „podliczani” w półgodzinnych okresach pomiarowych.

Coraz więcej rowerów

W porównaniu z wynikami badań przeprowadzanych w 2009 i 2012 roku tegoroczne wyniki pokazują, że liczba warszawiaków korzystających z roweru sukcesywnie wzrasta – i to nie tylko rekreacyjnie. Zwiększa się także liczba rowerzystów korzystających z jednośladu jako regularnego środka transportu, a ponad połowa używanych jednośladów to tzw. rowery typu miejskiego.

badanie rowerowe warszawa 2014 natezenie porownanie

Autorzy badań odnotowali też w niektórych miejscach zaskakująco duże natężenie ruchu rowerowego – rekordy pobił zwłaszcza nowy odcinek drogi rowerowej wzdłuż ul. Banacha, który po południu pokonywało nawet 650 rowerzystów na godzinę.

W dzień powszedni można było zaobserwować dwa szczyty w warszawskim ruchu rowerowym – poranny i popołudniowy, przy czym ten ostatni był wydłużony i trwał aż do g.19.30 (z kumulacją o 17.30 i 18.30). Był on też bardziej intensywny od porannego, co wydaje się naturalne biorąc pod uwagę, że do rowerzystów „codziennych” dołączali także ci rekreacyjni. A w polskich miastach rower nadal używany jest głównie właśnie jako środek rekreacji.

badanie rowerowe warszawa 2014 natezenie

Co ciekawe jednak, różnica pomiędzy szczytem porannym i popołudniowym okazała się w tym roku znacznie mniejsza, niż w poprzednich latach – co może wskazywać na znacznie częstsze używanie roweru jako regularnego środka komunikacji, a nie tylko sprzętu do popołudniowych wycieczek.

Coraz więcej kobiet

Autorzy skupili się nie tylko na liczbie rowerzystów, ale także ich zachowaniu, stroju i płci. Zwłaszcza ten ostatni aspekt jest warty zauważenia, ponieważ kobiety jeżdżą najczęściej tam, gdzie czują się bezpieczniej – często przyjmuje się więc, że im wyższy udział kobiet w ruchu rowerowym, tym częściej warunki jazdy postrzegane są jako wygodne i bezpieczne.

A jak to wygląda w Warszawie? Coraz więcej kobiet korzysta w tym mieście z roweru – w dni robocze kobiety stanowiły ok. 33% wszystkich „podliczonych” rowerzystów.

badanie rowerowe warszawa 2014 kobiety

A obserwacje poczynione podczas tegorocznego badania potwierdzają teorię o tym, że liczba rowerzystek stanowić może niezły wskaźnik poczucia bezpieczeństwa i komfortu jazdy rowerzystów. Najmniej kobiet jeździło bowiem na Moście Łazienkowskim gdzie, jak zauważają autorzy badania, nie ma warunków dla ruchu rowerowego (22% rowerzystów). Proporcjonalnie najwięcej pań jeździło natomiast tam, gdzie ulice wyposażone były w infrastrukturę rowerową (np. al. Komisji Edukacji Narodowej – 47% kobiet).

Byle nie po ulicy

Kolejna ciekawa obserwacja, to zachowania rowerzystów w przypadku braku infrastruktury rowerowej. Okazuje się, że Warszawiacy chętnie korzystają ze ścieżek rowerowych, ale jeśli ich brakuje – wolą łamiąc przepisy jechać po chodniku, niż narażać się na kontakt z ruchem samochodowym.

Na ulicach bez infrastruktury rowerowej w dni robocze 35,5% rowerzystów wybierało jazdę ulicą, a 64,5% jazdę po chodniku. Gdy mieli możliwość skorzystania z takich udogodnień, 84,6% wybierało drogę lub pas dla rowerów, 12,2% chodnik, a zaledwie 3,2% ulicę.

Przy czym w badaniu uwzględniono tylko te odcinki tras, na których jazda rowerem po chodniku była niedozwolona.

Szacunki, szacunki…

Jednym z ciekawszych, ale prawdę mówiąc także najmniej dokładnych fragmentów tegorocznego badania, jest szacunek udziału ruchu rowerowego w ruchu ogółem (oczywiście z wyłączeniem pieszego). Najciekawszym, bo to kolejny rodzaj informacji, którą trudno odszukać w wielu analizach miejskich systemów komunikacji w Polsce. Najmniej dokładnym, ponieważ bazującym niestety na zestawieniu z pomiarami ruchu drogowego przeprowadzanych oddzielnie i w innym czasie – opierano się tu m.in. na Badaniu Ruchu z 2005 roku. Wszystko to razem sprawia, że dane te można traktować wyłącznie szacunkowo, jako pewien rodzaj przybliżenia.

badanie rowerowe warszawa 2014 udzial w ruchu

Co mówią nam liczby zawarte w raporcie Zielonego Mazowsza? Że Warszawa podlega wyraźnie „rowerowemu trendowi”, a liczba warszawskich rowerzystów zaczyna sięgać poziomu, który trudno zignorować. Są to liczby warte zauważenia nawet w zestawieniu z europejskimi rowerowymi stolicami – kilka dni temu udało mi się wymienić kilka ciekawych przykładów rowerowej  infrastruktury z całego świata, wraz z liczbami dającymi wyobrażenie o poziomie jej eksploatacji. Warto je poznać i samodzielnie wyciągnąć wnioski.

Badanie to pokazuje też rzecz mało być może zaskakującą, ale wartą ciągłego podkreślania – że rowerzyści nadal boją się jeździć po ulicach i kiedy tylko mogą, wybierają najczęściej dedykowaną im infrastrukturę, lub łamiąc przepisy wybierają chodniki.

Zachęcam do zapoznania się z całym badaniem – znajdziecie w nim wiele danych i wyliczeń, na które zabrakło tu miejsca:

Pobierz badanie w formacie .pdf

Na podstawie: Zielone Mazowsze / UM Warszawa

Twój komentarz